czwartek, 19 listopada 2009

skazana na mieszkanie

Lubię moje mieszkanie. Dobrze się w nim czuję (po remoncie przedpokoju zdecydowanie lepiej)
:) jeżeli jednak nadarza się okazja lubię wyjechać, wyjść...
Niestety czasami bywa tak, że nie wszystko jest jak chcemy.
Obecnie skazana jestem na swoje własne 4 kąty - i nie było by tak źle, gdyby to grypa mnie nie skazała. Musze jednak przez to przejść.
Wszystko ma jednak swoje dobre strony - mogę spędzić więcej czasu ze swoimi dziećmi (niestety również chorymi). A ponieważ trzeba im jakoś zorganizować czas - nie tylko puścić bajkę na dvd, to zabrałam się z nimi za robienie kartek świątecznych, U mnie totalny brak weny, ale moje skarby... zaskoczyły mnie. Jak tylko zrobię fotki - dołączę.

wtorek, 3 lutego 2009

nowe życie starego fotela :)

pokój na ukończeniu :)
teraz czas na przedpokój...

sobota, 3 stycznia 2009

powoli powoli

Prawie na "wykonczeniu" pokój dzienny; Nowy kolorek na ścianie, kanapa, regał... brak ważnych rzeczy, ale powoli, powoli... Mi osobiście się podoba - jest przestrzenniej i wygodniej niż poprzednioż mieszkanie jest dla ludzi, a nie odwrotnie...

poniedziałek, 22 grudnia 2008

kartki dzieci

Wczoraj dzieci na szkółce biblijnej robiły kartki dla cioć i wujków ze zboru.
Oto efekty :)

piątek, 19 grudnia 2008

światecznie:)

Święta tuż tuż; W tym roku jakoś wziełam sie do pracy :) i upiekłam przy pomocy dzieci pierniczki, cynamonowe ciasteczka i zrobiłam wafle przekładane masa czekoladowo-bakaliową; pycha:) W całym mieszkaniu pachniało przyprawa korzenna i cynamonem. co za zapach! Będzie to częśc prezentu dla dziadków:) dzieci ładnie ozdabiały!
Mimo, iż wyjeżdżamy na święta - w mieszkaniu pojawiły sie akcenty świąteczne - lubię ten nastrój i klimat! dlatego lampki mam przez cały rok - chociaż w te święta zmieniły swoje miejsce;

niedziela, 14 grudnia 2008

z okazji rocznicy...

Nie ma to jak rocznice ślubu spędzić w gronie swojej kochanej rodzinki:) Mój mąż wymyślił, że zabierze nas do Krakowa - do teatru "Groteska" - na ..."Kota w butach"; Musiał sie nieźle natrudzić, aby kupić bilety, ale udało się! Dzieci zachwycone przedstawieniem; zreszta ja sama też; uśmiałam sie nieźle; Po teatrze były jeszcze inne atrakcje - dla dzieci :)

sobota, 6 grudnia 2008

Zawody w pływaniu i sajgon

Wczoraj odbyły sie mikołajkowe zawody w pływaniu :) Filipek przyniósł do domu dwa medale: złoty i brązowy; Natankowi oczywiscie było smutno - ale i on jak na dużo młodszego poradził sobie znakomicie (zwłaszcza w pływaniu na brzuchu); Poza tym to w domu istny sajgon - kanapa już jest:) ale reszty mebli nie ma :( - więc wszystko porozrzucane po podłogach (no staram sie to jako ułożyć...ale)... i tu ... goscie